Nowe wyposażenie gabinetu u kosmetyczki

Nowe wyposażenie gabinetu u kosmetyczki

Lato to wspaniała pora roku. Możemy zaznać kąpieli morskich, basenowych i słonecznych. Opalamy się, nabieramy brązowego koloru i czujemy się jak młode boginie. Jednak nasza skóra raczej nie jest zadowolona z tych wszystkich czynności. Chlor wysusza twarz, słona woda również wpływa niekorzystnie, a słońce to bomba z opóźnionym zapłonem.

Wizyta w gabinecie z nowym wyposażeniem

wyposażenie gabinetu kosmetycznegoDlatego zawsze po przyjemnym wypoczynku wybieram się do kosmetyczki, aby uzupełnić braki w moim nawilżeniu. Trzeba też zlikwidować plamy powstałe po ekspozycji na słońce i przebarwienia. W moim salonie zmienili całkowicie wyposażenie gabinetu kosmetycznego i wszystko było świeże i nowe. Mogłam jako jedna z pierwszych wypróbować wszystkich nowinek, które tam zastałam. Ucieszyłam się, że wymieniono też fotele kosmetyczne, bo na tych poprzednich już wszystko się bujało i zaczynałam bać się przedłużać tam rzęsy. Wystarczy chwila nieuwagi a klej mógłby się dostać do oka. Były jakieś nowe urządzenia do mikrodermabrazji i oczyszczania twarzy. Nowa maszyna do wytwarzania pary podczas oczyszczania manualnego bardzo się przydała, bo dzięki temu moje pory bardziej się rozszerzały i oczyszczanie było bardziej dokładne. Poza tym nowy przyrząd do kawitacji był bardzo delikatny i nie szczypał jak ten poprzedni. Cieszyłam się, bo miałam teraz w czym wybierać. Mieli też kombajn kosmetyczny, czyli jedno urządzenie, dzięki któremu można wykonywać kilka zabiegów. Dotychczas każdy zabieg miał osobne urządzenia.

Po wizycie poczułam się o wiele lepiej. Moja skóra została odżywiona i już zapomniała o tym, jak potraktowałam ją podczas opalania. Moje przebarwienia słoneczne zniknęły, a ja już zapisałam się na nową wizytę. Tym razem będzie to trwała depilacja moich nóg i okolic bikini.

Komentarze są wyłączone.